Tęsknię... tak cholernie tęsknię, nieraz chcę krzyczeć a tak strasznie wiem ze nie mogę, nie mam prawa. Wiem ze Ty znasz prawdę, ale ja nie mogę Ci powiedzieć co czuję, wiem że to byłby koniec. Codziennie śnię o tym zebyś był,zebys umiał mnie pokochać, zebym znów była Twoją, najważniejsza. Tak cholernie nei potrafię być bez Ciebie.
Chce krzyczeć, ze Cię kocham, ze nie potrafię bez Ciebie... Tylko dlaczego ten krzyk jest niemy...
Latam! Latam! Latam!
Znowu latam, unosze się w powietrzu... Alę znowu pojawia się ten strach... Znowu... Jest fajny, chyba się stara, ale musze uważać, po tym co było z Tomkiem się boję. Nie robię już tego samego błędu co z Pawłem, a po drugie teraz jest inaczej. to takie dziwne - znów go wypatrzyłam -ale strach wzrasta bo wiem jak za każdym razem to sie konczyło, nawet jak było wyczekane, jak był czas... jakie były obietnice, jak tomek wiedział jak wtedy cierpiałam i jak zapewniał...i jak zachował sie tak samo...
Boję się, boję się ale tak bardzo lubię to uczucie gdy latam, kiedy sreduszko jest takie kochane, unosi sie ponad obłokami... Mam nadzieje, że kiedyś przestanę się bać, mam nadzieje ze tym razem będę na tyle ostrożna, zę mnie już nie zrani... a moze nawet bedzie i będzie kochał? Moze... czasz pokaże..
Czy czas leczy rany? chyba nie on tylko je zabliźnia... po niektórych boli za bardzo...Po naszym małym Serduszku tymbardziej...Pamiętaj...
Kiedyś Tomek napisał mi smsa o treśli ze: "tęsknie (napisane kilkanaście razy a za tym) za Tobą bardzo Kochanie" Takich smsów było wiele.
Teraz jest niby dobrze - widzielismy sie po ponad 3 miesiacach. Po porstu po 22 zaprosiłam go na kawe. Przyjechał. Usiedlsmy w dwóch koncach tapczanu, a po chwili juz siedfzial obok mnie, łapał mnie za rękę, dotykła policzków. Bardzo sie starałam, bardzo odsuwać sie na odległośc, by nie chciec go przytulić, pocałować go. Nie wyszło, bo ile mozna tzrymac sie na dystans od osoby której sie tak dlugoi nie widzialo i ktoras ie kocha? (cholera rozplakalam sie wiec moga byc liczne bledy). On tez mnie calował, dotykał, bylo tak jak zawsze. On wie ze ja go nadal kocham - dlaczego to robi? Anioł mój, Skarb najdroższy.
Rzomawiamy etraz znowu normalnie, jak ja sie odezwe, ale przynajmniej coś. Znów nie ma dla mnei czasu, zeby sie ze mną spootkac. Czekam, kocham...
Kocham Cię Tomeczku, tęsknię za Tobą, chyba nawet nie wiesz jak bardzo. Staram sie dla Ciebie, bo obiecałam Ci to, wiem ze Twoim zdaniem to nic i nie wyglada to tak jakbyś chciał, ale naprawde sie staram i tylko czasem dni są ciężkie aż tak bardzo ze nie moge wytrzymać. Najforsze są noce, nieraz znów mnei nachodza te mysli z przed kilku lat, strasznie sie ich boję, chce wtedy uciec gdzies daleko, zeby zapomniec, chce mi sie wtedy krzyczeć, płakać, chce zebys wtedy byl przy mnei i mnei przytulił a Ciebie nie ma. Wtedy gdy tak Cię potrzebuje,ale ejstem tego swiadoma ze stało sie tak bo ja to zawaliłam. Zawaliłam wszystko, "zniszczyłam" to co najpiękniejszego mi dałeś i barzdo jest mi z tym zle. To co jest teraz ze jetsm chora to widocznie jest kara za to, ale mneio okłamałes i nei było Ciebie przy mnie.Przeciez mówiłam Ci jak bardzo sie tego boję, po tym wszystkim co zrobił Łukasz, obiecałeś mi.
Kazdego dnia mysle o Tobie, przytulam sie do Twojego zdjecia. 29 lipca byłam najszczęsliwsza kobietą pod Słońcem i nie musiałam się bać, bo wiedziałam ze jesteś, nawte jesli sprawy sie skomplikowały, 2 sierpnia zabiłes to co tak bardzo kochałam. 2 tygodnie wczesniej jadac samochodem smialismy sie z przywożenia mi kokosowej czekolady do bydgoszczy...A ty nawet nei zadzwoniłes...
Z tak bliskeij osoby z dnia na dzień stałeś sie okrutny, wiem ze cały zcas kłamałeś! To mnei najbardziej boli. Wiesz ze nie chodziło tu tylko o mnie. jeden telefon, spotkanie a wsztsko byłoby inaczej, gdybys tylkos ie wtedy odezwał
Kocham Cie, wiem ze nie ejstem idealna, ze patrze na wszystko sercem, za płacze jak jest mi zle gdy nie ma Ciebie. Moze na pozór jestem silna, ambitna, madra z wysoką samooceną. Ale gdy nie mam Ciebie tego poczucia bezpieczeństwa, toi wszystko sie rozsypuje, z zawsze usmeichnietej i spontanicznej dziewczyny, wychodzi tak smutna królewna, która bez swojego Księcia traci sens by zyc by działac, by sie starac byc coraz lepszą.
Dla Ciebie chciałam zmienić swoje plany, siebie zebys sie nie musiał mnei wstydzic, ze nei wyglądam jak dziewczyny twoich kolegów. Chcialam z Tobą rozmawiac, gdy raz o to poprosiłam nie chcialeś, bo powiedziales ze bedzie na to czas. A potem zabrales mi go.
KOCHAM Cię, przepraszam za bledy,a le oczka mi zaslaniaja lezki
Odezwij sie, bo bez Ciebie to wszytsko traci sens, a wole byc kolezanką niz nikim w Twoim życiu daj mi tylko cierpliwośc i czas, skoro mówiłeś ze mnei kochasz to chyba nie proszę o zbyt wiele
Fajnie byłoby zaczarowac serce, zeby nie kochało, nie czuło... Poznalam ostatnio fajne, pozytywne osoby wiec jets dobrze. Ostatnio nie płacze nawet przez Tomka, choc nei ejst lekko. Mam raczej terapię - totalny brak czasu i totalne wyczerpanie organizmu - i nawte jakoś to wychodzi, choc nie mam energii na nic i tyle spraw na głowie, ale przynajmniej nei musze myslec tak ejst lepiej,łatwiej
Pozmieniało sie wiele. Ale czy coś ejst innego niż kiedyś? Pracuje, studiuje, mam złamane serce czyli chyba to samo co zwykle. Chłopak? -Tomek - jaki- Najkochańszy na świecie, tak kochany jak był niegdyś Łukasz. I co w tym wszystkim jest najpioekniejsze, że teraz przynajmniej nei mam czego w zyciu załować, bo byłam pierwszy raz z chłopakiem, którego naprawde kocham. Tylko bardzo boli, zę tak to sie skończyło. On nie wie o tylu sprawach bo jak mogłam mu o nich powiedzieć? nie chciałam litości, bo chciałam zeby mnei po prostu kochał.
Czasem mysle sobie ze to nei ma juz sensu dalej. w tym roku było w moim zyciu trzech facetów - wszyscy twierdzili ze mnei kochają, ze jestem kobietą ich życia na którą czekali. I wszyscy odeszli... tzn porzucili mnie ebz słowa... Tomek tez choc obbiecywał ze nie zachowa sie nigdy tak jak Łukasz bo on wiedział najlepiej jak to mnie zabolało.. A teraz jak sie zachowuje? Jest równie okrutny i bardzo jest mi przykro.
Nie chce już kochać, nei chce czuć. obiecuje sobie, ze jesli jakiś kolejny chłopak bedzie chciał mnie pocałować lub powie ze mnei kocha uciekne mu, bo nei chce znów cierpieć, bo za każdym razem nadzieja jest wieksza i boli mocniej
Co dziś robiłam - przeglądałam strony z sukienkami ślubnymi, takie moje własne głupotki, marzenia...
skomentuj (0)